2017-08-05
Wtorek, 17 październik 2017, 289 dzień roku, wschód: 06:13, zachód: 16:32
Znajdujesz się: Światowe Dni Młodzieży

 

 

 

Takie tam z Hiszpanii? ? czyli wspomnienia z ŚDM

 

?Kawa to jo?
Wszystko zaczyna się od kawy. Kawa towarzyszyła nam każdego dnia, szczególnie w trudach trzydniowej podróży do serca Hiszpanii ? Madrytu, jak również podczas pisania tego felietonu.
Nasza ?krótka? podróż rozpoczęła się we wtorek o 21:00 Mszą św. w naszej parafii, po której wyruszyliśmy pełni zapału w kierunku największej religijnej fiesty świata ? na Światowe Dni Młodzieży. Każdy z nas jechał tam z określonymi nadziejami i zanosił tam swoje osobiste intencje.

 

 

 

Werona ? miasto z balkonem
Pierwszy przystanek naszego wesołego autobusu miał miejsce w okolicach Torunia, gdzie nasz wspaniały kierowca (nazwijmy go ?Kubicą?) przytarł mijający nas samochód. Dzięki sprawnej akcji naszej policji (przyjechali po trzydziestu minutach), czekaliśmy na dalszą podróż ?tylko? godzinę.

Po kilku akcjach pod tytułem ?chcemy siku? i innych przygodach, o których nie będziemy w tym miejscu wspominać, do Werony dotarliśmy z ośmiogodzinnym opóźnieniem. W związku z tym nie zobaczyliśmy słynnego balkonu. Nasze smutki utopiliśmy? w hotelowym basenie.

 

Barcelona by night
Do tego wspaniałego miasta FC Barcelony i Sagrady Familii dotarliśmy o czwartej nad ranem. Szczytno zawsze było i jest specyficzne, dlatego też wzgardziliśmy spaniem na trawniku przy autobusie. Postanowiliśmy poznać nocne życie Barcelony. W trakcie krótkiego (zaledwie piętnaście kilometrów, co to dla nas!) spaceru zobaczyliśmy dwukrotnie Sagradę Familię oraz Park Gaudiego, gdzie podziwialiśmy wschód słońca nad Barceloną.

 

Po pysznym obiadku i dwukrotnym zanurzeniu naszych wspaniałych ciał w Morzu Śródziemnym, ruszyliśmy ku Alicante.

 

 

 

Trzy dni później?
Nareszcie! Po trzech dniach od wyjazdu z Polski dotarliśmy do celu. Naszym oczom ukazało się centrum rekreacyjno-sportowe, w którym każdy z nas znalazł swoje dwa metry kwadratowe podłogi w sam raz na walizkę i karimatę. Jeszcze nigdy spanie na posadzce nie wydawało się nam tak wygodne, a cudem w naszych oczach było spanie z wyprostowanymi nogami i zimny prysznic.

 

 

Pierwszy dzień pobytu w Torrevieja spełnił nasze oczekiwania. Spędziliśmy cudowne pięć godzin na plaży nad Morzem Śródziemnym. Wysokość fal była zadowalająca, zwłaszcza gdy zakrywały nas one całkowicie, pozwalając upajać się słonym smakiem morskiej wody (a fuj?).

 

To tutaj spotkaliśmy się z przedziwnym cudem: poznaliśmy Amerykanów, którzy nie mówią po angielsku (dasz wiarę?).

 

W Torrevieja uczestniczyliśmy w tzw. Forum Młodych, podczas którego poznawaliśmy życie diecezji Alicante oraz modliliśmy się z innymi grupami będącymi w tym samym regionie, m.in.: z Francuzami, Słowakami, Hiszpanami i wspomnianymi wyżej Amerykanami z Oklahomy. Na zakończenie pobytu nad morzem uczestniczyliśmy we Mszy św. w katedrze w Alicante. Głównym celebransem był biskup Rafael Palmero, Pasterz diecezji Orihuela-Alicante.

 

 

Metro, upał i jedzenie
Kto by pomyślał, że prognoza pogody w telewizji czasami się sprawdza.
W Madrycie NAPRAWDĘ było czterdzieści stopni w cieniu! Tak więc nasze swetry, dresy, dżinsy, skarpety i kurtki na nic się nam nie zdały ? jedynie do dźwigania ich bez sensu przez pół Europy. Zaraz po przyjeździe rozpoczęły się typowe polskie wykopki, tym razem nie ziemniaków, ale krótkich spodenek i koszulek z dna naszych walizek. Olejek do opalania (faktor trzydzieści i więcej) okazały się towarem deficytowym, tak samo jak żele łagodzące oparzenia słoneczne.

 

Każdy z uczestników ŚDM otrzymał tzw. pakiet pielgrzyma. Oprócz modlitewnika, katechizmu, krzyżyka misyjnego i przewodnika z mapami, największą radość męskiej części grupy wywołało znajdujące się w plecaku piwo bezalkoholowe, a paniom, jak to paniom, spodobały się wachlarze.

W Madrycie nasz autobus zastąpiliśmy metrem. To w tym środku lokomocji poznaliśmy Francuza, którego uczyliśmy języka polskiego. Z wielką radością i nieukrywanym śmiechem uczyliśmy go prostego zdania ?chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie?. Poznaliśmy również młodych z, m.in.: Kostaryki, Ugandy, Chin, Rosji, Argentyny, Angoli, Brazylii i Kanady.

 

 

Kolejki za jedzeniem kojarzyliśmy tylko z lekcji historii o czasach komunizmu. Doświadczyliśmy ich czekając na obiad lub kolację w znanych jadłodajniach. Możecie nam nie wierzyć, ale kolejka z dwustu osób stojących przed nami nie robi już na nas żadnego wrażenia.

 

 

?Esta es la juventud del Papa?
Najczęściej powtarzanym przez nas zdaniem hiszpańskim było to powyższe, które oznacza ?to jest młodzież Papieża?. Krzyczeliśmy je wszędzie, gdzie się dało: podczas ceremonii powitania papieża, w metrze, na ulicy, w restauracjach, podczas Mszy z Benedyktem XVI oraz w ośrodku, gdzie spaliśmy.

 


Walka stulecia: Papież kontra wichura

Podczas czuwania na lotnisku Cuatro Vientos, po ośmiogodzinnym smażeniu się w 46-stopniowym słońcu oczekując na papieża, kiedy wreszcie namiestnik Chrystusa pojawił się przy ołtarzu, naszą uwagę próbowała odwrócić wichura, która porywała nam karimaty i śpiwory oraz polewała nas zimnym deszczem. Ojciec Święty wygrał jednak z porywistym wiatrem i ulewą, moknąc wraz z nami, aby to trudne doświadczenie przekształcić w radość wspólnego wielbienia Tego, dla którego się tam zebraliśmy – Jezusa Chrystusa.

 

 

Lotnisko to stało się największą sypialnią świata. Tej jednej nocy odpoczywało na nim dwa i pół miliona młodych pielgrzymów.

 

 

Rano po wspólnej Eucharystii z Benedyktem XVI i zaproszeniu na kolejne ŚDM, tym razem do Brazylii do Rio de Janeiro, udaliśmy się do naszych autobusów, by przez Lourdes i Lyon wrócić do Polski.

 

 

 

Nawet nie będziemy próbować opisać naszych doświadczeń duchowych, które przeżyliśmy podczas wspólnych modlitw, Eucharystii i Drogi Krzyżowej z Ojcem Świętym. To po prostu trzeba przeżyć samemu.

 

WIĘCEJ FILMIKÓW ZNAJDZIECIE W DZIALE „CHRYSTUS KRÓL TV”.

 

 

PONIŻEJ TRANSMISJE ZE ŚDM W TV TRWAM.
/żródło: youtube/
Prawa autorskie należą do TV Trwam.

 

1. MSZA INAUGURUJĄCA ŚDM

 

 

 

2. POWITANIE PAPIEŻA PRZEZ MŁODZIEŻ

 
 

3. DROGA KRZYŻOWA



 
 

 

4. CZUWANIE NA LOTNISKU CUATRO VIENTOS



 
 

 

 

 

5. MSZA KOŃCZĄCA ŚDM

 


 

 

 

 



Ostatnia modyfikacja: 2015-01-28

  • Aneta
    Jabłońska
    panna
  • 2017-10-07
  • Grzegorz
    Wiącek
    kawaler
Losowy cytat:

    „Zmiłuj się nade mną, Boże w swojej łaskawości, w ogromnie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego!”


/Ps 51,3-4/